Czy samochody benzynowe są ekologiczne?
Ekologia to bardzo ważna część dzisiejszej motoryzacji. Doprowadziła ona do znaczącego ograniczenia spalin emitowanych przez samochody osobowe. Prace nad sprawieniem, by auta spalinowe w tym benzynowe były bardziej ekologiczne trwają już od wielu lat. Czy przyniosły one efekt i samochody benzynowe można uznać za ekologiczne, czy może jednak są one sporym zagrożeniem dla środowiska?
Jak pracowano nad tym by silniki benzynowe stały się bardziej ekologiczne?
Największy wpływ na oczyszczenie silników benzynowych miały normy EURO, czyli europejski standard emisji spalin. Wcześniej nieznacznie ograniczono szkodliwe związki za pomocą regulacji R49. Najwięcej zaczęło się dziać jednak od początku lat 90. XX wieku, gdy wprowadzono normę EURO 1. Działała ona w wypadku samochodów osobowych, a także lekkich aut ciężarowych. Wtedy wprowadzono ograniczenia dotyczące emisji tlenku węgla, a także węglowodorów wraz z tlenkami azotu. Auta z silnikami benzynowymi mogły od wtedy emitować maksymalnie 2,72 g/km tlenku węgla oraz 0,97 g/km węglowodorów i tlenków azotu. Aby to osiągnąć rozpoczęto montowanie katalizatorów w układach wydechowych nowo budowanych aut osobowych.
Kolejną normę wprowadzono w roku 1997. Była to norma EURO 2, która obniżyła dozwolony poziom emisji tlenku węgla do 2,2 g/km, a także tlenków azotu i węglowodorów do 0,5 g/km. Kolejne spore ograniczenia pojawiły się w roku 2001 wraz z wprowadzeniem Norm EURO 3. Tym razem rozpoczęto dostosowywanie ograniczeń do rodzaju paliwa. Jednostki benzynowe mogły wydzielać więcej tlenku węgla, a wysokoprężne więcej tlenków azotu. W wypadku jednostek benzynowych normy ustalono na poziomie 2,3 g/km tlenku węgla, 0,2 g/km węglowodorów i 0,15 g/km tlenków azotu.
Bardzo rygorystyczna okazała się norma EURO 4 wprowadzona w 2006 roku. Emisję tlenku węgla ograniczono z poziomu 2,3 g/km do 1 g/km, węglowodorów o połowę z poziomu 0,2 g/km do 0,1 g/km, a tlenków azotu do poziomu 0,08 g/km. Kolejne normy wprowadzono w 2011 roku (EURO 5) i 2015 roku (EURO 6). W n ich pojawiło się ograniczenie emisji cząstek stałych oraz pyłów PM. Dodatkowo są one regularnie aktualizowane i na przykład w tym momencie obowiązuje również limit emisji dwutlenku węgla do poziomu 95 g/km.
Obecnie obowiązujące normy pozwoliły na ograniczenie emisji tlenków azotu o 98% względem normy EURO 1, węglowodorów o 95%, tlenku węgla o 89%, a cząstek stałych o aż 97%. Jak widać zrobiono więc naprawdę wiele by silniki benzynowe były możliwie jak najbardziej ekologiczne.
Co ma zmienić się w najbliższych latach?
Na pytanie zadane w tytule tekstu niejako odpowiedziała ostatnio Unia Europejska, a dokładniej Parlament Europejski, który zagłosował za tym by do 2025 roku ograniczyć emisję dwutlenku węgla o 20%, do 2030 roku o 55%, a do 2035 roku o 100%, co oznacza tyle, że silniki spalinowe w tym benzynowe będą po prostu zakazane. Czy to jednak oznacza, że auta benzynowe nie są ekologiczne?
Jednostki benzynowe w dzisiejszych czasach są już względnie bezpieczne dla środowiska. Oczywiście mają one na nie negatywny wpływ, lecz gdyby wymienić wszystkie jednostki benzynowe w autach na te spełniające dzisiejsze normy problem z emisją spalin byłby nieporównywalnie mniejszy. Dlatego na przykład Niemcy mają zamiar wyrazić swój sprzeciw w sprawie zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2035 roku.
Czy elektryki to rozwiązanie w pełni czyste i bardziej ekologiczne od benzynowych aut?
Ustaliliśmy już, że obecne auta benzynowe mają naprawdę niski poziom emisji spalin. Jak jednak wypadają na tle elektryków? Jazda nimi czysto teoretycznie nie generuje żadnych spalin. Istnieje jednak wiele kontrowersji wokół aut elektrycznych, które wynikają z tego, że na przykład produkcja przeciętnej baterii litowo-jonowej używanej w samochodzie elektrycznym pochłania nawet ponad 6000 litrów oleju napędowego, a do tego sam prąd używany do napędzenia auta elektrycznego nie zawsze pochodzi z czystego źródła, gdyż paliwa kopalne to wciąż bardzo popularne źródło energii elektrycznej. Dlatego elektryki nie mogą być uznawane za w pełni czyste i może okazać się, że na przykład poradzenie sobie z zepsutymi bateriami może być równie niebezpieczne dla środowiska jak jazda autem spalinowym.
